Sny…Lustro mojej duszy…

Sny zawsze pokazywały co tak na prawdę dzieje się w moim środku…czego się boję, co mnie dręczy, co zjada od środka…Jest na świecie tylko jedna osoba, której mogę opowiedzieć każdy sen. Nawet ten o Kaju…nawet te, o których staram sie zapomnieć jak tylko się obudzę… Tylko Ona wie skąd się biorą…

Dziś było wszystko… Kaj Seba alkohol fajki… Wszystkie moje strachy i nałogi… Kolejna senna próba wyjaśnienia tego czego nie da się wyjaśnić… Zabawne, że chodziłam nie kulejąc,  pływałam bez ograniczeń bólu ręki, ścięłam włosy pomimo planowanego ślubu.. No i ten tatuaż na pół pleców… Obudziłam się z tzw. suchym kacem, ze smakiem whisky w ustach, z ręką, która przed chwilą trzymała papierosa.. Tłumacząc Sebie co różni mnie od Marty… Co strach przed rwaniem ósemki potrafi zrobić z psychiką 😉.

Reklamy

niecierpliwość to nie jest dobry doradca…

właśnie minął miesiąc mojego tutaj pobytu…i zaczynam wymiękać…tryb kolonijny nigdy nie był moim ulubionym.jedzenie na gwizdek, spanie na gwizdek,no dobra, trochę przesadzam….,marzę o powrocie do domu…do bliskich…do oswojonych przedmiotów, w nowej odsłonie co prawda, ale moich…do niebudzenia bezdusznie o 6tej rano na zmierzenie ciśnienia,do ciepłej i czystej łazienki, do przytulenia i zapachu Jego ciepłej skóry….ratuje mnie codzienne wmawianie sobie „to dla Twojego dobra….”i serdeczni ludzie wokół. nawet ćwiczyć już mi się nie chce…bolą mięśnie, przecież ja nigdy w życiu tyle nie ćwiczyłam!!!!czasem połykam łzy zniechęcenia i wysiłku..czasem mam wrażenie, że mózg mi się zagotuje od koncentracji…. „wyprostuj kolano””prawa,lewa””pięta,palce”.Czy Wy sobie zdajecie sprawę jakim cudem jest fakt,że chodzicie??chcę do domu!!!!aaaaa!!!!!!za jakie grzechy Dobry Boże????czemu ja????czy nie za dużo jak na mnie jedną???jaki jest tego wszystkiego cel????fuck!!!!dość już!!!!więcej nie wytrzymam!dość!!